Zima – co osłabia, a co wspiera Twój umysł, ciało i emocje?

Zima nie przychodzi nagle.
Najpierw świat cichnie, dni stają się krótsze, powietrze cięższe, a tempo życia, choć często jeszcze temu zaprzeczamy, zaczyna naturalnie zwalniać. W naturze to czas zastoju, regeneracji i gromadzenia sił, czas, w którym nic nie pcha się do wzrostu, a wszystko raczej zapada w siebie, chroniąc energię na później.

Dokładnie w ten sam sposób Ajurweda traktuje również ludzkie ciało, umysł i emocje w sezonie zimowym. Zima zaprasza do ciszy, do odpoczynku i do przyzwolenia na życie w wolniejszym tempie, nawet jeśli wewnętrznie wciąż próbujemy funkcjonować tak, jak w środku lata.

Zimą najważniejsza jest współpraca z jej rytmem, w której kluczowe staje się zrozumienie, jak dosze Kapha z domieszką Vaty, to one głownie wpływają na nasze codzienne funkcjonowanie.  Jak je zrównoważyć, by nie dopuścić do nadmiernej suchości, ciężkości czy wewnętrznego spowolnienia?

 

Zimowe energie Kaphy i Vaty

Z perspektywy ajurwedyjskiej zima to przede wszystkim czas doszy Kapha — ciężkiej, wilgotnej, chłodnej, związanej ze stabilnością, ale też z tendencją do zastoju. Wcześniej, na przełomie jesieni i zimy, często silnie odczuwalna jest jeszcze Vata — sucha, wietrzna, niestabilna energia, która objawia się niepokojem, trudnością z wyciszeniem i zmiennością nastroju.

Dlatego  kluczowe staje się uważna praca z Kaphą, by nie pogłębiać uczucia ciężkości, senności i spowolnienia i równoważenie Vaty, aby nie dopuścić do jej nadmiernego rozchwiania.

To delikatna równowaga pomiędzy odpoczynkiem a ruchem, pomiędzy ciepłem a stagnacją.

Sen — sprzymierzeniec zimy

Zimą sen staje się jednym z najważniejszych filarów równowagi.
Dobra wiadomość dla tych, którzy nie przepadają za porannym wstawaniem o świcie — w tym okresie Ajurweda odpuszcza „rytuały o 5 rano”. To najlepszy czas, by pozwolić sobie na dłuższy sen i zostać w łóżku nawet do około 7, wspierając naturalne potrzeby regeneracyjne organizmu.

Jednocześnie warto pamiętać, że zimą nie zaleca się snu w ciągu dnia.  Drzemki mogą zwiększać doszę Kapha, spowalniać metabolizm i osłabiać trawienie, pogłębiając uczucie ciężkości i ospałości.

Ruch: rozgrzewający i świadomy

Choć zima sprzyja odpoczynkowi, ciało nadal potrzebuje ruchu — jednak innego niż latem.
Najlepiej sprawdzają się praktyki dynamiczne, rozgrzewające i pobudzające, które pomagają rozpraszać zastój i wspierają krążenie energii.

Praktyki pozwalające wznieść ciepło i rozluźnić zastój energii. Na przykład asany jogi takie jak Dhanurasana (łuk), Ustrasana (wielbłąd) czy Matsyasana (ryba) otwierają klatkę piersiową, rozciągają plecy i pomagają uwolnić napięcia w obszarze klatki piersiowej — co może nie tylko rozgrzać ciało, ale również wspierać naturalne oczyszczanie zatok i ułatwiać oddychanie świeżym powietrzem.

Dynamiczne powitania słońca mogą być doskonałym rytuałem na poranki, kiedy zima wydaje się szczególnie ciężka, bo pomagają „obudzić” metabolizm i przynieść jasność umysłowi.

 

Oddech: wewnętrzne rozgrzewanie

W pracy z oddechem zimą szczególnie cenna jest Bhastrika, czyli tzw. oddech ognia.
To praktyka, która intensywnie rozgrzewa, pobudza metabolizm i doskonale oczyszcza nadmiar Kapha, wspierając jednocześnie koncentrację i jasność umysłu.

Codzienne rytuały: ciepło i ugruntowanie

Zima wyjątkowo dobrze reaguje na olejowanie ciała, zwłaszcza ciepłym olejem sezamowym, który działa korzystnie na wszystkie typy konstytucyjne. Wieczorem warto wetrzeć olej w skórę głowy lub stopy — to prosty rytuał, który głęboko uspokaja układ nerwowy i wspiera regenerację.

Odżywianie: prosto, ciepło, odżywczo

Zimą najlepiej służą ciepłe, gotowane potrawy, najlepiej o konsystencji zup i gulaszy.
Dobrze tolerowane są:

  • warzywa korzeniowe,
  • strączki,
  • dobrej jakości nabiał i mięso,
  • ostre przyprawy i rozgrzewające zioła.

Warto sięgać po zdrowe tłuszcze, takie jak ghee, olej sezamowy czy słonecznikowy, które wspierają trawienie i uziemienie.

Rozgrzewająco działa również herbata z suszonego imbiru, cynamonu i goździków, a wśród ziół szczególnie polecane są lukrecja, imbir i czarny pieprz.

Zimą warto ograniczyć surowe warzywa, zimne napoje, produkty gorzkie i cierpkie, lody, suszone owoce oraz nadmiar słonych i słodkich przekąsek — wszystko to może dodatkowo osłabiać trawienie i sprzyjać zastojom.

Odporność i długofalowa troska

Jeśli zimą często zmagasz się z infekcjami, Ajurweda zachęca, by spojrzeć szerzej — i rozważyć oczyszczanie na przełomie sezonów, szczególnie jesień–zima. To właśnie wtedy można wzmocnić odporność i przygotować ciało na kolejną zimę w łagodniejszy sposób.

 

Zima w Ajurwedzie nie jest porą do „przetrwania”, a raczej zaproszeniem do tego, by oddać się rytmowi ciała, by znaleźć w sobie ciepło tam, gdzie natura wydaje się je odbierać. Poprzez mądre połączenie regeneracji, świadomego ruchu, rytuałów ciepła i odżywczej kuchni, możemy nie tylko zminimalizować typowe dla tej pory roku trudności, ale także stworzyć grunt pod zdrowie i jasność umysłu na kolejne sezony — zaczynając od zimowego spokojnego oddechu i kończąc na silniejszym poczuciu własnej energii i równowagi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *